• Wpisów:176
  • Średnio co: 15 dni
  • Ostatni wpis:7 lata temu, 20:57
  • Licznik odwiedzin:6 402 / 2735 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
NOWY ADRES BLOGA >> http://conversy.pinger.pl/

Pozdrawiam!
 

 
Ok. Nie usuwam lecz zawieszam, narazie nie mam pomysłu na nazwę ani nic. Do 22.00 dzisiaj powinien zaistnieć mój nowy blog na pingerze. Jeśli niektóre z Was zainteresował ten blog, wpadnijcie przed 22.00 tutaj, i kliknijcie w nowy adres bloga, bo na pewno udostępnie. Pozdrawiam !
  • awatar Gość: no ja wpadnę i się przekonam co tam nowego wymyśliłaś ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wiecie co, tak sobię myślę... że chyba usunę tego bloga. Chciałabym założyć nowego, który uzyska dużą liczbę wejść, wielu obserwatorów i znajomych. I chciałabym założyć nie takiego, że jakiś tekst i focia. Chcę bloog typu : Gdzie dzisiaj byłam, jak wyglądałam, co miałam na sobie Co myślicie, daję sobie i Wam czas do jutra.
Ufam Wam i chcę znać Wasze zdanie. Oczywiście dodam jak nazywa się mój nowy blog
Buźka!
  • awatar Gość: to samo rozważam, ale nie usuwam swojego obecnego bloga, tylko po prostu zamykam to co wcześniej było i piszę o czymś nowym :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
zas zapomnieć, że był. Zniszczyć w sobie wspomnienia, które wciąż jeszcze ranią. wyrzucić z serca wszystkie słowa, wszystkie gesty, najsłodsze pocałunki i najpiękniejsze spojrzenia. Pozbyć się widocznych śladów jego obecności. Czas żyć życiem. Nie Nim.

O TAK!
  • awatar Justith: Jak często bywasz to się nie dziwię. Ale często tak jest że mimo iż widziało się coś tysiąc razy to za każdym razem od czymś nowym zaskakuje :) Masz tam rodzinę?
  • awatar Justith: Ostatnio nie :)Ale zakochana w nim jestem i ogólnie w całym tym kraju :D A dlaczego pytasz?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Mężczyźni jej pragnęli. Dlatego wykorzystywała ich bez skrupułów. Nie jej wina, że na to pozwalali.
 

 
Nie lubię tego dnia. Poszłam spać o 5 nad ranem i przed chwilą wstałam. No nienawidzę takich dni! :<
A tutaj takie nudy o 3.00 w nocy
Przedostatnie zdjęcie to moja wersja na szybko ostatniego zdjęcia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Więc wczoraj i dzisiaj spotkałam się z moimi kochanymi kolegami z klasy. Było, bardzo, bardzo fajnie. Strałam się żeby było rockowo. I chyba jak na mnie to outfit się udał. Takie przejście. Z dawnego stylu Trochę zdjęć.
  • awatar Gość: Deskorolka <3
  • awatar Gość: Ślicznaaaaaaa :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
ć. Chciałam się zapytać, czy jestem tutaj sama. Miałyście tak jak ja? Ja mam coś na ten gust. Teraz idę do nowego gim, z tym chłopakiem, który mi się podoba ( nie jest on wcale taki ładny, po prostu kocham jego charakter). Miałyście tak że, szłyscie z tym samtym chłopakiem do gim, w którym będzie mnóstwo chłopaków i nie wie rzyłyscie, że jeszcze sie zakochacie? Nie chce być sama w takiej syytuacji. Chcę zostawić za sobą przeszłość. Chcę zacząć nowe życie.
  • awatar sheep ;*: poradzisz sobie:)
  • awatar Gość: Dasz rade
  • awatar OhMarilyn.♥: oj miałam miałam. jak szłam do gimnazjum to bujałam się w takim kolesiu na zabój. i strasznie bałam się nowego roku szkolnego. ale jakoś wszystkie lęki sobie poszły, bo w ciągu tego roku podobało mi się 4 zupełnie innych chłopaków. mam lat 14. :) a ty ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
pokłóciliśmy się.wyszedłeś z domu z trzęsącyimi się rękoma i łzami w oczach. byłam pewna,że poszedłeś do swojego ulubionego baru.zastałam Cię tam,siedziałeś z kumplami i piłeś. podeszłam do stolika, siedziałeś tyłem - więc mnie nie widziałeś. nie zaiważałeś też znaków kumpli , który kazali przestać Ci mówić. stałam słuchając. nagle podniosłeś w górę kieliszek do toastu, mówiąc:'wypijmy za mnie. za moją głupotę,i za to,że właśnie tracę najukochańszą osobę pod słońcem'. kumpel chciał Ci przerwać, jednak przecząca kiwnęłam głową - chciałam być mówił dalej.'kocham ją,kurwa - jestem idiotą.przecież Ona jest moim tlenem, nie umiem bez Niej żyć' - kontynuowałeś, przechylając kieliszek. podeszłam bliżej Ciebie, dotykając Twojego ramienia. nie odwróciłeś się, myśląc,że to jakiś kumpel.'nie straciłeś Jej, głuptasie'-wyszeptałam mu do ucha. odwrócił się w przeciągu sekundy.spojrzał z radością w oczach.posadził mnie na kolanach ,mówiąc:' Kocham Cię, mocno.
 

 


10 przykazań jak nie cierpieć : 1. " Nie okazuj uczuć ", 2. " Nie myśl o nim ", 3. " Nie czekaj na niego ", 4. " Nie zaczynaj rozmowy ", 5. " Nie wierz mu ", 6. " Nie chodź za nim ", 7. " Nie wysyłaj sms-ów ", 8." Nie dzwoń ", 9. " Nie wspomina j", 10. " Nie kochaj "
 

 
stanęła przed nim, oddychając coraz płytszej. w końcu zatrzymała oddech i zagryzając wargę, delikatnie zsunęła ramiączko bluzki. bezszelestnie, przesuwając swój palec po ramieniu, patrzyła mu prosto w oczy. nie reagował. stał jak oniemiały, nie wiedząc co powinien zrobić. podniosła ramiączko, na swoje miejsce i zacisnęła zęby. zamknęła oczy, powstrzymując płacz. - kochasz ją! - wykrzyczała. - nie odpowiadał. - nie pozostaje mi nic innego, jak Ci pogratulować. bawisz się mną, kochając inną. wynoś się natychmiast. wynoś się! - rzuciła kieliszkiem czerwonego wina, który miała tuż pod ręką o ścianę, obok której stał jak osłupiały nie wiedząc, co się dzieje. wino zostawiło czerwoną plamę na białej farbie. oboje milczeli. słychać było jedynie ciche uderzenia kropel taniego wina, skapujących na marmurową podłogę. patrzyła mu prosto w przeszklone kłamstwami źrenice, a łzy napływały do jej oczu z niesamowitą częstotliwością. - kocham ją. - wyszeptał, odchodząc.
 

 
- masz marzenia ? - no jasne. - a zdradzisz kilka ? - więc tak, chcę dostać nowy telefon, lustrzankę, codziennie być wyspaną i nie dostawać tych jedynek w szkole na matmie. - a masz takie abstrakcyjne ? - tak, jest jedno. chce żeby on mnie kochał .
 

 
- Kochanie zmień tą minę, i się uśmiechnij. - mamo ! zmień moje życie i spraw żeby było lepsze, wtedy pogadamy ok ?
________________________ ŚWIETNE!!!
 

 
wyjęła szluga pytając czy ma ogień, wiedziała że nie lubi gdy pali. zrobiła swój wredny uśmieszek po czym sama wyciągnęła zapalniczke z jego spodni. nie wiedział co jej jest, nigdy wczesniej tak się nie zachowywała. Miała zaszkole oczy jagby zaraz miała zacząć płakać, wziął papierosa którego dopiero podpaliła i wyrzucił , złapał ją za brodę podniósł jej głowę i zapytał '' Spójrz na mnie, i powiedz co Ci kurwa jest ''. podąrzyła wzrokiem wkurzona za spadającą fajką." ej " szepnęła lekko spoglądając w jego oczy. na jej twarzy pojawił się przelotny uśmiech. " chcesz wiedzieć co mi jest ?! tak ? to prosze bardzo. kocham Cie kurwa gnoju ! nie ma sekundy żebym o tobie nie myślała, cześto można przyłapac mnie na usmiechaniu się samej do siebie, myślisz że zawsze tak miałam ? nie ! odkąd poczułam coś do Ciebie.." Przerwał jej delikatnie dotykając ustami jej ust , złapał ją za rękę i szepną '' Tak, ja ciebie też mała ''
 

 
Żadna wielka miłość nie umiera do końca. możemy do niej strzelać z pistoletu lub zamykać w najciemniejszych zakamarkach naszych serc, ale ona jest sprytniejsza - wie, jak przeżyć.
 

 


Uwielbiała jego za duże bluzy , które zawsze dawał jej gdy spędzali wspólnie wieczór na dworze . Czula się taka cholernie ważna kiedy odprowadzał ją pod samą klatke i czekał pod nią dopóki nie zobaczył zapalonego światła w jej pokoju .Była dla niego na prawdę ważną osobą, zależało mu na niej jak na nikim innym. Był przy niej zawsze. Spotkania stawały się coraz częstrze, mimo tego iż jest jego przyjaciółką poczuł coś do niej, coś czego nie był w stanie wytłumaczyć.Nie wiedziała o niczym , od dziecka przyjaźnili się więc myślała że tak już będzie zawsze chociaż od dawna miała nadzieję , że kiedyś będzie łączyło ich coś więcej . Bała się mu to zaproponować bo ich przyjaźń znaczyła dla niej za wiele . Nigdy nie spróbowali . Umarli kochając się w sobie potajemnie.
 

 


' ale .. ' - nie skończyła, bo przerwał Jej już na początku zdania. ' nie ma zadnego ale. nie ma już nic. nie ma Nas. nie ma mnie. nie ma Ciebie ' - powiedział, łapiąc się za głowę. usiadła na podłodze, opierając się o meble i zalewając łzami. spojrzał na Nią ostatni raz i wydukał z siebie: ' zawsze będziesz w mojej pamięci. będziesz tą jedyną istotą, która będzie zaprzątać mi myśli , kocham Cię ' , a następnie wyszedł. ryczała jak dziecko. nie potrafiła się podnieść, biec za Nim. nie potrafiła już żyć.
 

 
Nie udało się. Jeden z najgorszych dni. Udało mi się nie płakać. Byłam silna. Myślę, że po prostu musiało tak być. Chciałam się zapytać, czy jestem tutaj sama. Miałyście tak jak ja? Ja mam coś na ten gust. Teraz idę do nowego gim, z tym chłopakiem, który mi się podoba ( nie jest on wcale taki ładny, po prostu kocham jego charakter). Miałyście tak że, szłyscie z tym samtym chłopakiem do gim, w którym będzie mnóstwo chłopaków i nie wie rzyłyscie, że jeszcze sie zakochacie? Nie chce być sama w takiej syytuacji. Chcę zostawić za sobą przeszłość. Chcę zacząć nowe życie. Tutaj kilka tekstów:
______________________________________
Mądra dziewczyna całuje, ale się nie zakochuje, słucha, ale nie wierzy, odchodzi, zanim zostanie porzucona.

Już nie wierzę w mikołaja, w miłość,, w wódkę która pomaga zapomnieć o wszystkim.
Wierze tylko w siebie, bo wiem że sama siebie nie zranię. Wiem że nie będę cierpiała. Od dzisiaj, żyję dla siebie.
_____________________________
Od teraz tylko: TANIEC, PRZYJAŹŃ, NAUKA.
 

 
Błagam dziewczyny trzymajcie kciuki! Albo chociaż pomyślcie o mnie, między 12.40 a 13.30 jeden raz A mnie to wesprze!! To może być najlepszy dzień w moim życiu... <3
  • awatar Gość: powodzenia.. Oby nie był najgorszy
  • awatar Gość: trzymam kciuki ! ;d
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie byłam dzisiaj nigdzie z Wiktorią, więc nie mam fotek. Jedyne jakie dzisiaj zrobiłam to zachodu słońca (moim zdaniem wyszły śliczne) więc dodaję
  • awatar Mrs.Spamula...: Podoba mi się twój blog... : ) zapraszam do oglądania i obserwowania mojego.... : D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
zatraciłam się. wcale nie w Jego spojrzeniu, Jego dotyku, zapachu czy bliskości. pokochałam Jego serce, stawiając je na górze hierarchii rzeczy najważniejszych.
 

 
Przyszła do domu z płaczem. od razu pobiegła do swojego pokoju. chwyciła ich wspólne fotografie. zaczęła je drzeć krzycząc przy tym, że to już koniec. nagle ktoś nawet nie pukając wszedł do jej pokoju. chciała już krzyczeć ale zobaczyła, że to jej sześcioletni brat ze swoją ulubioną przytulanką. mały chłopiec podał jej maskotkę i przytulając ją szepnął "wszystko będzie dobrze" jego dobre serduszko było jedynym powodem, dla którego na jej twarzy znów mógł pojawić się uśmiech.
 

 
Ona znów udawała, że ma go głęboko w nosie. Jak najdalej odsuwała od siebie myśl, że tak bardzo pragnęła z nim być. Nigdy nie potrafiła przyznać się do błędu. Do tego, że taki drań mógł zawładnąć całym jej światem.
 

 
nie chce mi się już siedzieć na dostępnym na gg, by mieć nadzieję, że może akurat się odezwie. nie chcę już co dziesięć minut sprawdzać telefonu, bo może akurat napisał sms. nie chcę za każdym razem wychodząc ze szkoły rozglądać się we wszystkie strony, bo może on akurat tam stoi. nie chcę idąc przez miasto trzymać non stop uniesioną głowę, bo może akurat skończyło Ci się kakao i postanowiłeś iść do tego sklepu, obok którego właśnie przechodzę. no nie chcę, to boli.
 

 
usiadłam na przystanku, wkładajac do uszu słuchawki. moje długie , pofalowane od deszczu włosy rozwiewał wiatr. było ciemno , a blask świecącej obok latarni, padał wprost na moją twarz. patrzyłam przed siebie, na przejeżdzające samochody. spokojnie oddychałam, miałam w dupie wszystko - liczył się tylko bit lecący w słuchawkach i dziwny stan serca, które czuło wolność a zarazem cierpienie.
  • awatar Gość: boskie ;*
  • awatar prowincjuszka: jeśli można wiedzieć, skąd bierzesz te świetne opowiadania ? :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
mjała kolejna nudna lekcja geografii. siedziałam , wpatrzona w okno i zamyślona. dostałam smsa : ' wyjdź, z lekcji . kibel czy co innego. wymyśl coś. potrzebuję Cię. czekam na ławce przed szkołą'. bez namyślenia schowałam podręcznik i długopis do torby, wstałam mówiąc ' no bo ja .. ee - nie ważne. wpisze Pani nieobecność'. zdziwiona nauczycielka nie zdąrzyła nic powiedzieć, a ja byłam już na korytarzu. wyszłam przed szkołę, siedziałeś smutny. usiadłam obok Ciebie , przytuliłam mocno mówiąc : ' zawsze mam przez Ciebie w budzie przejebane'. uśmiechnąłeś się lekko mówiąc : ' ale chyba warto, co ?' . dałam Ci buzi w policzek mówiąc ' warto, warto - dla Ciebie tak' .
 

 
i daj sobie wmówić , że to lato też będzie miało historię , po której nie będziesz mogła się ogarnąć przez kolejną zime .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
weszła do autobusu, zapłaciła za bilet i wzięła resztę. powoli szła w stronę siedzeń myśląc o nim, kiedy to przerwały jej krzyki kierowcy : ' bilet, bilet ! ' wzięła od niego bilet, śmiejąc się przy tym. kierowca skomentował to: ' zakochana... ' . a więc powiedz mi, dlaczego obcy człowiek to zauważa, a ty dalej nic.
 

 
Stanęłam na Twoich trampkach, aby dostać się do twoich ust. Odepchnąłeś mnie, usiadłeś, wziąłeś na kolana i musnąłeś w usta. Poczułam Twój leciutki uśmiech... wyszeptałeś mi do ucha " To ja tu się muszę starać, kochanie ".